domowe sposoby na ból zatok

B Ó L   Z A T O K
Zapalenie zatok, nie jest bardzo groźne, ale niezmiernie uciążliwe. Głowa boli, nos zatkany, a do tego z nosa leci gęsty katar. Jak sobie z tym poradzić?

Skąd się bierze?
Zapalenie zatok to zwykle pamiątka po niedoleczonym katarze. Gdy ból utrzymuje się długo, dłużej niż 3 miesiąca, lub objawy doskwierają nam coraz bardziej, wtedy koniecznie zjawiamy się u lekarza laryngologa. Jeśli jednak objawy nie są zbyt nasilone, możemy spróbować sięgnąć po domowe metody.

J A K  S O B I E   R A D Z I Ć ?

P o   p i e r w s z e   i n h a l a c j e


Inhalacja solą
Najprostszy płyn do inhalacji powstanie z  połączenia wody i zwykłej soli kuchennej. Weź 7 łyżek soli kuchennej i wsyp do gorącej wody. Pomieszaj i pochyl się nad  parującym roztworem. Nakryj głowę ręcznikiem i oddychaj powstałą parą. Stosuj inhalacje raz dziennie przez 5 dni.

Ziołowe inhalacje

Do inhalacji wybierz te zioła, które mają działanie rozkurczowe. Dzięki nim łatwiej pozbędziesz się zalegającej wydzielin. Z pomocą przyjdą Ci rumianek, który również działa przeciwzapalnie, tymianek, który dodatkowo ułatwia odkrztuszanie, mięta pieprzowa, majeranek, szałwia i skrzyp.

Inhalacje z użyciem olejków eterycznych
Ulgę w bólu zatok przyniosą także inhalacje wykonane z olejków eterycznych, które wystarczy wkropić do gorącej wody.Wystarczy sięgnąć po olejek kamforowy, ziołowy, lawendowy, z mięty pieprzowej, majerankowy lub eukaliptusowy.

Jak się inhalować?
Do inhalacji używamy około 50 gram jednego lub kilku ziół i parzymy je w 1 litrze wody. Inhalacje stosujemy przez około 10 minut. Jeżeli z inhalacji mają korzystać dzieci, wówczas czas skróć czas do 5 minut, a napar wcześniej przestudź.
Pamiętaj, że jeśli do inhalacji używasz niskiej miski, zamknij oczy, aby ich nie poparzyć..

P o   d r u g i e   o k ł a d y 

Pomogą przede wszystkim na ból u nasady nosa. Wystarczy do woreczka z materiału lub jeśli takiego nie masz pod ręką, to do zwykłej skarpety wsypać kilka łyżek grochu, a potem rozgrzać go w piekarniku (temp. 60°C). Do okładów można użyć także specjalnej soli leczniczej (do kupienia w aptece). Woreczki z taką solą mają jeszcze jedną zaletę – uwalniają się z nich związku jodu i bromu, które sprzyjają oczyszczaniu nosa.

P o   t r z e c i e   n a w i l ż a n i e

Aby pomóc śluzówce nosa musimy ją nawilżyć. Tylko wtedy będzie stanowiła barierę dla drobnoustrojów. Przy bólu zatok i kararze pij dużo, nawet do trzech litrów dziennie. Najlepsze są woda oraz napar z lipy i suszonych malin, który rozrzedza wydzielinę. Ważne jest także nawilżanie powietrza w mieszkaniu (np. za pomocą specjalnego nawilżacza lub po prostu mokrych ręczników na grzejnikach). Staraj się, aby wilgotność w pomieszczaniu nie spadała poniżej 30%. Pamiętaj, że włączony kaloryfer lub grzejnik wysusza pomieszczenia, więc lepiej się cieplej ubrać i skręcić temperaturę, wtedy poczujesz się lepiej. 

I   c o   j e s z c z e ?

przy bólu zatok pamiętaj o:
- unikaniu zimnego oraz tłustego jedzenia, zaostrza ono jedynie objawy chorób górnych dróg oddechowych,
- pij herbatę cynamonową lub imbirową. Ma działanie rozgrzewające i udrażniające górne drogi oddechowe,
- płukaj gardło letnią wodą z łyżką soli, pomoże wykrztusić wydzielinę,
- zatoki szybciej udrożnisz spożywając pokarmy bogate w witaminę A: mango, dynię, liściaste warzywa, żółtka jaj, pomidory, papaję, marchewkę, twaróg,
- poczujesz się lepiej, po wypiciu soku warzywnego pitego raz dziennie: 300 ml soku z marchwi, 100 ml soku z ogórków, 100 ml soku z buraków i 200 ml soku ze szpinaku.
- upraż 100g nasion kminku i zmieszaj je z 200g klarowanego masła  Spożywaj codziennie. Ponoć to najlepsze remedium na bolące zatoki,
- łyżkę ziaren czarnego kminku zawiń w cienką szmatkę. Przyłóż woreczek do nosa i wdychaj zapach kminku. Inhalacja udrożni zatoki.

34 komentarze:

  1. Oj bardzo dziękuję:) Wiele z tego ostatnio używałam, ale i tak koniec końców musiałam się lekami ratować bynajmniej nie z ziołowej apteki. Może gdybym poprosiła o pomoc kminek....albo sok marchewkowy....albo kilka innych zielnikowych propozycji, byłoby łatwiej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jest! Parówka zawsze pomaga, a jak nie to mąż mi tabaki podaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio i mnie dopadło, choć wcześniej nie miałam problemów z zatokami...

    OdpowiedzUsuń
  4. Olejek eukaliptusowy i macierzankowy sprawdziły się w u mnie - wyleczyłam przewlekłe zapalenie zatok, które nie poddawało się leczeniu klasycznemu (antybiotyki itp). Nie robiłam inhalacji, tylko spożywałam 3 kropelki olejku, wymieszane z odrobiną miodu. Choroba ustąpiła po kilkunastu godzinach, nie wróciła nigdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inez, 3 krople olejków razem, czy w jakich proporcjach? Mam właśnie zapalenie zatok, stosuję inhalacje, ale moze jeszcze się wspomogę tym miodem z olejkami.

      Usuń
  5. Inez, zamierzam zastosowac Twoj sposob Na wyleczenie tego paskudstwa😞 chyba tylko Twoj sposob mi pozostal Bo Nic innego nie dziala jak dotad! Ale wachanie kminku z lekka odblokowalo nos😉 a tak go lubilam😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawda jest taka, że zawsze lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Co więcej jest sporo prostych rzeczy, które możemy zrobić dla naszych zatok, aby nam nie dokuczały. Po pierwsze zatoki nie lubią przeciągu i wiatru, dlatego warto zakładać czapkę gdy spada temperatura - prosta rzecz, a jednak patrząc na wiele osób zimą chyba o tym zapominają, albo nigdy nie mieli (jeszcze) problemów z zatokami. Po drugie - zapobiegawcze nawilżanie powietrza. I tak jak mówisz, wystarczy tutaj wilgotny ręcznik- ja nasączam go jeszcze dodatkowo olejkami eterycznymi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cenne wskazówki. Na pewno skorzystam, bo niestety ból zatok ostatnio bardzo mi doskwiera, a jeśli to nie pomoże to konieczna będzie wizyta u specjalisty.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja się wyleczyłam już trzy razy z rzędu w ten sposób: strzykawka, sól fizjologiczna. Pochylam się nad wanną przechylając głowę na bok i powoli wpuszczam do zapchanej dziurki od nosa ok. 10 ml soli. Robię to tak, żeby mi nie leciało do gardła i nie wypływało drugą dziurką od nosa. Kilka sekund trzymam sól w nosie i smarkam z cąłych sił. Sól wpływa do zatok, rozluźnia i wypłukuje bakteryjną wydzielinę, do wanny lecą naprawdę spektakularne gluty. I tak trzy razy dziennie. Działa! Unikęłam w ten sposób antybiotyków. Stałam się wielkim orędownikiem tej metody i zamierzam wkleic ten wpis na kilka forów - skoro na mnei działa, to może komuś jeszcze pomoże. W latach 80. ten sposób był normalnie zalecany przez laryngologów, teraz jakoś nikt go nie rekomenduje i zaczynam wierzyć, że to spisek producentów leków ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w mieście ponoć w jednej aptece zielarskiej jest specjalny "zestaw" do takiej płukanki :) Ten bajer kosztuje ponoć około 100zł ale niby działa. Tak twierdzi pani doktor która sprzedała nam ten news.

      Usuń
    2. Kupilam specjalna pompke ale niestety nie jestem w stanie sobie wlac wody do nosa,po prostu mnie to przeraza + bol jest nie do zniesienia dla mnie :(

      Usuń
    3. To jest kwestia proporcji! Jeśli jest ból, to znaczy, że jest za dużo lub za mało soli w wodzie! Na litr wody, łyżka soli i temp wody zbliżona do temp ciała (u mnie osobiście ciut chłodniejsza musi być). Jeśli ból jest, to parzysz sobie zatoki, więc zmień proporcje i spróbuj. To naprawdę działa!

      Usuń
  9. Czy ziół można użyć w nebuluzatorze?

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się jak działa inhalator PRO SANITY. Można go dostać w sklepach za mniej niż dwie stówki. Gwarancja jest na 5 lat, więc jest to już dość długa gwarancja jakości. Ja sama stosuję od roku i nic mi się nie psuje jak na razie (odpukać w niemalowane). Z takich zalet to na pewno wysoka wydajność inhalacji, nie marnuje leku.

    OdpowiedzUsuń
  11. Najprostszy sposób to kupić w aptece lub sklepie zielarskim gotowy preparat. Jest to olejek o nazwie OLBAS. Wlewamy 2 szklanki wrzątku do miseczki, dodajemy 5 kropli olejku, pochylamy głowę nakrytą ręcznikiem i wdychamy parę do nosa przy zamkniętych ustach.Inhalacja powinna trwać minimum 5 minut lub do czasu gdy wdychana para pozbawiona będzie specyficznego zapachu olejku. Zobaczycie ile wydmuchacie później z nosa wydzieliny zalegającej w zatokach. Ja byłem przerażony ile tego było. Ale najważniejsze, że ulga jest natychmiastowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy o tym olejku nie slyszalam ale na pewno sprobuje, dzieki.

      Usuń
    2. ide dzisiaj kupic, bo mi juz nic nie pomaga....

      Usuń
  12. Za fajne pieniądze można kupić inhalator Simple. Sprzęt medyczny, atestowany, nie jest to jakiś quasi nebulizator, których niestety trochę w obiegu jest. Ten model jest o tyle fajny, że bardzo mobilny – mały, lekki, poręczny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zadowolona jestem z działania inhalatora Baby. Nie jest kłopotliwy dla małego dziecka, a właśnie czegoś takiego dopasowanego do wymagań 3 latka szukałam. Cichy, wydajny, jak na razie – bezawaryjny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Można za nieco mniej niż dwieście złotych zainwestować w inhalator Baby. Sprzęt jest firmy Sanity. Lekki, przez co mobilny, w zestawie z wygodną torbą. Głównie jest dopasowany do potrzeb najmłodszych – jest specjalny smoczek do inhalacji przez bobasy, ale też mogą z niego korzystać dorośli – w zestawie maseczka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj ból zatok, znam to. Niestety jak ktoś ma problemy z zatokami to całe życie.

    OdpowiedzUsuń
  16. inhalol można kupic za 11 zł w aptece i również jest pomocny .mnie głowa przestała bolec dosłownie po 5 minutach wdychania .na litr wody wrzącej wkrapiam ok 6 kropli,pali jak nie wiem co ,ale skuteczne jest.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny artykuł i dużo ciekawych informacji. :) Ja mogę polecić Wam jeszcze jedną metodę, która w moim przypadku okazała się rewelacyjna, a jest mało znana. Zacznę od tego, że kiedyś byłam u lekarza z bólem zatok - a jako że lubię saunę napomknęłam o tym, bo zawsze po wyjściu z niej czułam ulgę... Lekarz powiedział, że jeżeli infekcja jest rozwinięta, to sauna może źle wpłynąć na zatoki i przełożyć się na szybszy rozwój bakterii (tak w skrócie) :) . Przełożyłam tą wiedzę na gorące inhalacje, które średnio mi pomagały i przez przypadek trafiłam na artykuł dotyczący "suchej inhalacji" - http://www.sposobydomowe.pl/domowe-sposoby-na-zatoki/
    Muszę przyznać, że taka forma jest super. Po dłuższym stosowaniu delikatnie wysusza się śluzówka, ale to co jest napisane na Waszej stronie, czyli odpowiednie nawilżanie + sucha inhalacja może zdziałać cuda. A wiem co to znaczy chore zatoki... Niektórzy z tym walczą latami

    OdpowiedzUsuń
  18. U mniej najskuteczniejsze są spacery lub chwila relaksu choć nie powiem, że są takie dni w których nie obejdzie się bez leku przeciwbólowego.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja od tygodnia plukam zatoki irigasinem. Niestety jeszcze nie ma efektów. Czy można nacierac spirytusem kamforowym zatoki aby wzmocnić efekt grzewania? Ktoś stosował?

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla dzieci to ja bym doradzała Alergia Stop. Urządzenie jest polskiej firmy Sanity, pewnie już o tej marce ktoś słyszał. Robią profesjonalne, medyczne rzeczy ale do terapii domowej. W przypadku alergii się super sprawdza, ale ja to najczęściej korzystam z inhalacji przy przeziębieniach. Mam momentami tak zatkany nos, że tylko inhalacja jest w stanie mi naprawdę szybko i skutecznie pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  22. Chwilę temu zamówiłam w internecie Pro Sanity. Także co co działania to jeszcze nic nie powiem, ale jak już dotrze to na pewno skrobnę parę zdań. Urządzenie mi doradzała moja lekarka, która ponoć z tego co mówi to inhaluje całą rodzinę od kilku lat i niby w ogóle nie chorują jeśli chodzi o takie typowe jesienno – zimowe przeziębienia, infekcje itp. Zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja znajoma to nie za dobrze trafiła z inhalatorem. Ponoć buczy mocno i do tego bardzo wolno podaje lek. Ja mam Sanity Alergia Stop i działa bez zarzutu. Jest cichy, kompresor nie dudni tak jak u tej koleżanki. Średnia prędkość inhalacji jest na poziomie nie słabszym niż 0,3 ml na minutę. Także cały zabieg specjalnie dużo czasu mi nie zajmuje.

    OdpowiedzUsuń
  24. Sprawnie i cicho pracuje kompresor w Baby Sanity. Cały inhalator jest mały, nie trzeba specjalnie większej przestrzeni w domu organizować, żeby inhalacja była wykonalna. Jak trzeba gdzieś sprzęt zabrać ze sobą to nie ma problemu, można w kilka chwil złożyć do torby, spakować i przenieść – lekkie, ergonomiczne urządzenie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Takim przykładem tańszego ale lepszego inhalatora jest choćby Sanity Simple. Żona go wynalazła gdzieś w internecie i kupiliśmy parę miesięcy temu. W zasadzie kosztuje połowę tego co większość innych urządzeń o zbliżonych parametrach. A jak nie widać różnicy to nie ma sensu przepłacać moim zdaniem, zwłaszcza że jest to chiński mechanizm tylko sprzęt polskiej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Działają, dają rezultaty te inhalatory ? Bo mój problem z zatokami ciągnie się za mnie od czasów początku podstawówki, a teraz mam 34 lata. Punkcję miałem trzy razy robioną i problem ciągle wraca, prześladuje mnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Warto jeszcze zadbać o profilaktykę. Zatoki nie lubią gwałtownych zmian temperatur i jak organizm jest osłabiony to i zatoki bardziej obrywają. Więc dobrze w takich przełomowych momentach sięgnąć po jakieś witaminy na wzmocnienie by od środka dodać energii. Zdecydowanie lepiej unikać choroby niz leczyć, coś o tym wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Teraz na wiosnę to kupiłam inhalator do domu, pierwszy raz w życiu. Model nazywa się PRO to jest polskiej marki Sanity sprzęt. Ja to mam zwłaszcza problem z alergią, chyba nie ma pyłków które by mnie nie ruszały. Teraz to brzozy na pewno mocno dawały w ostatnim czasie. Inhalacja się sprawdza, czuję ulgę, mogę na pewno normalniej funkcjonować na co dzień.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...