Naturalnie przeciwbólowo



Kiedy zaczyna doskakiwać nam ból, pierwsze myśli kierujemy w stronę tradycyjnych aptecznych pigułek. Jednakże, zanim polecimy swoje zdrowie farmakologii warto rozejrzeć się wokół w poszukiwaniu naturalnego panaceum, gdyż istnieje wiele sposobów uśmierzania bólu, które nie wywołują skutków ubocznych, są dostępne, a przede wszystkim naturalne. Zaufajmy naturze, walczmy z bólem mądrze i naturalnie.

Co działa przeciwbólowo?

Lista produktów o działaniu przeciwbólowym jest długa. Działanie uśmierzające ma zielona herbata, mięta, imbir, marchewka, kapusta, czy oliwa z oliwek. Zawarte w nich substancje aktywne nie tylko zwalczają ból, ale i mają właściwości przeciwzapalne. Co więcej, ból może złagodzić również uśmiech. Nie wierzycie? Organizm ludzki sam produkuje endorfiny, które działają w podobny sposób jak morfina. Aby zwiększyć ich ilość w organizmie- zacznij się śmiać.

Naturalne środki przeciwbólowe:

bazylia - pomoże przy bólach zatok i gardła,
czosnek - pomoże na ból ucha, zębów i gardła,
cebula, kurkuma - wyciszą bóle reumatyczne,
chrzan - pomoże na ból zatok,
cynamon - zminimalizuje ból gardła, 
czarna porzeczka - pomoże przy bólach migrenowych,
goździki - złagodzą bóle zęba,
imbir- złagodzi ból mięśni i stawów,
jabłko - złagodzi ból brzucha
łosoś, makrela - złagodzą ból brzucha
mięta - uspokoi ból żołądka, 
pietruszka - pomaga przy dotkliwych bólach menstruacyjnych, 
pieprz czerwony - zredukuje bóle głowy, stawów i mięśni,
rumianek - uśmierzy bóle głowy,
winogrona - pomogą przy bólach pleców,
wiśnie - zminimalizują bóle głowy i stawów, złagodzą zakwasy,
żurawina - pomoże przy bólach dróg moczowych,

SPA w domowym zaciszu




Kto powiedział, że aby zrelaksować się, musisz wydać krocie na podróż w odległe krańce świata. Wystarczy kilka prostych kroków, żeby poczuć się wyjątkowo. Salon kosmetyczny możesz zorganizować w zaciszu własnego domu! Sprawdź listę prostych sposobów, które pozwolą odpocząć.

zaplanuj
Czas w Twoim domowym SPA jest tylko dla Ciebie, dlatego dobrze go zaplanuj. Wybierz dzień, w którym nie będziesz musiała się spieszyć. Załatw wszystkie ważne sprawy zanim zamkniesz się w swoim świecie relaksu. Nie planuj spotkań na mieście, zakupów czy wypadów do znajomych, wyprowadź psa, a dzieciom zorganizuj opiekę. Nie pozwól, aby to od czego chcesz uciec cały czas przeszkadzało Ci w odpoczynku.

pozbądź się telefonu
Wyłącz lub wycisz telefon komórkowy, aby Cie nie przeszkadzał. Tablet zostaw w pokoju, niech nie rozpraszają Cie przychodzące maile, czy powiadomienia z facebooka. Przecież chcesz mieć trochę czasu tylko dla siebie!

muzyka
Przygotuj listę z muzyką, która ukoi Twoja zmysły. Wybierz takie utworzy, które pozwolą Ci odpocząć, a jeśli nic nie przychodzi Ci do głowy postaw na odgłosy natury, które świetnie sprawdzają się w domowym SPA.

światło
Dodaj swojej łazience odrobinę tajemniczości - przyciemnij światła i zapal świece. Postaw je w bezpiecznym miejscu, z dala od ręczników - przecież chcesz odpocząć, a nie gasić pożar. Pomyśl też jak je zabezpieczyć, aby nie pobrudziły kapiącym woskiem łazienki. W końcu masz się relaksować, a nie myśleć o sprzątaniu. Super pomysłem są świece zapachowe, świetnie sprawdzą się w domowym SPA. Zrezygnuj z tealightów, palą się niedługo, a do tego mocno się nagrzewają, więc możesz nimi coś uszkodzić.

kąpiel
Przygotuj kąpiel tak jak lubisz. Dodaj ulubionego olejku, soli lub płynu do kąpieli, możesz także dorzucić płatki róż lub suszone kwiaty. Możesz także przygotować aromatyczną kąpiel ziołową o odpowiednim działaniu z jednego zioła lub też kilku połączonych ze sobą w odpowiednim zestawie:

kąpiel odprężająca-
chmiel, lipa, jaśmin, rumianek, kozłek lekarski, lawenda,
kąpiel pobudzająca- bazylia, mięta, bluszcz, mięta, eukaliptus, rozmaryn, sosna, lawenda, szałwia, tymianek, liść laurowy, melisa,
kąpiel tonizująca- liść czarnej porzeczki, pokrzywa, mniszek lekarski, stokrotka,

Upewnij się, że woda jest miła i ciepła. Pomyśl też o wygodzie i zwiń mały ręcznik, który będziesz mogła wsunąć pod głowę.

zabiegi DIY

Zaplanuj domowe zabiegi SPA, odpowiednie dla Twojego rodzaju skóry. Możesz zrobić peeling kawowy, maseczkę na bazie miodu lub po położyć na twarz plasterki ogórka. Nie ograniczaj się, bo to Twój czas relaksu!
Przepisy na domowe maseczki i peelingi znajdziesz tutaj KLIK

zdrowe drinki
Nie tylko domowe kosmetyki sprawią Ci przyjemność. Przygotuj wodę z cytryny, koktajl owocowy lub swoją ulubioną herbatę wcześniej, aby cieszyć się jej smakiem podczas chwil relaksu. Zobaczysz, że będzie to dla Ciebie dodatkowa przyjemność.

coś do czytania

Aby czas odpoczynku był jeszcze przyjemniejszy sięgnij po książkę lub gazetę, którą lubisz. Nikt nie przerwie Ci w najlepszym momencie, bo teraz jest Twój czas.

szlafrok i ręcznik
Zadbaj o wszystkie szczegóły. Przygotuj swój ulubiony ręcznik i miękki szlafrok, aby po wszystkich relaksacyjnych zabiegach nadal czuć się wyjątkowo i przyjemnie.

miłego odpoczynku :)

Kosmetyki prosto z kuchni






Podczas swoich codziennych zakupów wkładasz do koszyka rumiane jabłka, brzoskwinie  o delikatnie zamszowej skórce i pomidory dojrzewające w ciepłych promieniach słońca, aromatyczną kawę, złocisty miód, czy cudownie pachnące zioła. Oczyma wyobraźni widzisz potrawy które z nich przygotujesz, czujesz aromat zup i smak deserów. Pełne witamin i związków mineralnych dostarczą Twojemu organizmowi tego, czego potrzebuje. Jednakże, wszystkie dobrodziejstwa jakie daje nam natura, możemy wykorzystać z powodzeniem nie tylko na talerzu, ale również jako kosmetyki.
Moda na kosmetyki, które można samemu przyrządzić, jest coraz bardziej popularna. Docenia się ich łatwość przygotowania, szerokie spektrum działania, niską cenę oraz dostępność produktów bazowych. Zapewne sama przynajmniej raz przykładałaś plasterki ogórka do zmęczonych oczu, aby  złagodzić ich podrażnienie. Daj się namówić na krok w kierunku natury i poczęstuj skórę kosmetykami, które równie dobrze mogłabyś zjeść ze smakiem.
Czy wiesz, że zanim zaczniesz zabawę z naturalnymi maseczkami, tonikami i peelingami, powinnaś określić co chcesz osiągnąć i z jakimi problemami boryka się Twoja skóra, dzięki czemu zdefiniujesz grupę produktów, które na stałe powinny zagościć w Twoim kosmetycznym menu.

Kosmetyki pachnące poranną filiżanką kawy
Dawno minęły czasy, gdy kawa była jedynie napojem pobudzającym do działania. Dziś z powodzeniem wykorzystuje się ją w przypadku leczenia niepłodności, redukcji cholesterolu, czy cukrzycy. Jest również bazą kosmetyków niwelujących efekty starzenia, dzięki swoim właściwościom. Z kawy możesz przygotować wygładzająco odżywcze maseczki, antycellulitowe peelingi oraz płukanki do włosów, które dodadzą blasku i odżywią włosy brunetkom i szatynkom. Jeśli chcesz przygotować kawowy peeling nawilżający, wystarczy, że do świeżo zaparzonych fusów z kawy dodasz sól morską i oliwę z oliwek. Peeling wygładzający powstanie z kawy, miodu i szczypty mielonego imbiru, a rozjaśniający rozstępy i działający antycellulitowo stworzysz z kawy, skórki pomarańczowej i cynamonu.

Z targu wprost do maseczki
Nie od dziś wiadomo, że owoce, jak i warzywa sprawdzają się nie tylko w menu. Pomogą w każdej kryzysowej sytuacji - bo truskawki ze śmietaną, to nie tylko deser, ale świetnie nawilżająca maseczka, a rozgniecione ziemniaki z mlekiem, kojarzone z obiadem, nawilżą i wygładzą suchą i zmęczoną cerę.
W walce z trądzikiem nie zapominaj o łagodzących właściwościach kapusty, która zmieszana z żółtkiem stanie się świetnym, naturalnym kosmetykiem. Podobnie zadziała rozgnieciony pomidor, zmiksowana gotowana cebula, czy świeży starty ogórek. Jeśli potrzebujesz wybielić przebarwienia, powinnaś zaprzyjaźnić się z mieszanką pietruszki, mleka, żółtka i cytryny, a w przypadku podrażnień sałatą i dynią.
Dobrze odżywi i przywróci skórze blask maseczka z banana, kiwi i jogurtu, z malin i miodu, czy gruszki z twarożkiem. Na zaskórniki przygotuj śliwki z miodem i płatkami owsianymi, a dla cery suchej morele z mąką ziemniaczaną i mlekiem.

Cud miód
Miód powinien zająć honorowe miejsce w kosmetyczce każdej z nas .Jest naturalnym antybiotykiem, zawierającym w swym składzie 21 pierwiastków. Co więcej, utrzymuje odpowiednią wilgotność skóry, nie powoduje podrażnień, dlatego, wskazany jest przy wszystkich rodzajach cery – od suchej, trądzikowej, aż po tłustą. Dzięki swoim właściwościom regeneruje zniszczoną i zmęczoną skórę, poprawia jej koloryt, wygładza i ujędrnia. Maseczkę, która poprawi kolor Twojej buzi przygotujesz z miodu, śmietany i zmiażdżonego banana, a taką, która nawilży i wygładzi cerę z miodu i tartego jabłka lub miodu i mleka. Kiedy doskwierają Ci wypryski trądzikowe skorzystaj mieszanki miodu, jogurtu i kurkumy. Dla skóry tłustej świetnie sprawdzi się maseczka miodowa z ubitym białkiem jajka i skórką pomarańczową, a dla cery suchej Idealna będzie ta, stworzona na bazie miodu, śmietany i żółtka.

Zrób sobie tonik
Odpowiednio nawilżona i oczyszczona skóra, to podstawa sukcesu. Kiedy się opalamy, przebywamy w pomieszczeniach klimatyzowanych, czy ogrzewanych kaloryferami, jej równowaga jest zachwiana, dlatego, tonik przyda się każdej z nas. Z łatwością przygotujesz odpowiednią miksturę, idealną dla swojej cery sama z produktów, które akurat masz pod ręką. 
W przypadku cery tłustej, która uwielbia się błyszczeć w najmniej odpowiednich momentach, sięgnij po natkę pietruszki, która zalana alkoholem, odstawiona na 14 dni, a następnie rozcieńczona wodą mineralną stworzy naturalny kosmetyk. Możesz także skorzystać z dobroczynnych właściwości liści laurowych i ogórka- one również przyniosą sprawdzą się przy pielęgnacji tłustej buzi. Ulgę cerze suchej przyniesie brązowy ryż do którego dodasz ciepłej wody lub świeży aloes zalany wodą zimną – oba toniki przed użyciem odstawiamy na kilka godzin.
Gdy borykasz się z trądzikiem, pomocną dłoń poda Ci duet rozmarynu i lawendy oraz czarnuszka lub dynia, na bazie których stworzysz toniki sprawdzające się w kryzysowych sytuacjach. Jeśli zaś Twoja skóra zaczęła się starzeć i straciła elastyczność, skorzystaj z dobroczynnych właściwości naparu z zielonej herbaty lub pomarańczy i octu winnego. Na wszelkie zaczerwienienia i wypryski idealnie sprawdzi się tonik przygotowany z białych części pora, które zalejesz mlekiem i odstawisz na kilka godzin.

Ratunek dla włosów
Domowe kosmetyki z powodzeniem wykorzystasz nie tylko do dbania o skórę. Świetnie nadają się do pielęgnacji zdrowych włosów, wzmacniając je i nadając im blasku, jak również w przypadku rozdwojonych końcówek, problemów z wypadaniem, czy słabą kondycją włosa.
Na problemy związane z łupieżem, czyli z przesuszoną i łuszczącą się skórą głowy pomoże Ci napar z lipy (dla jasnych włosów) lub mięty i pokrzywy (dla włosów ciemnych). Suche i łamliwe włosy odżywi maseczka z siemienia lnianego lub dyni i miodu, a na kłopoty z rozdwajającymi się końcówkami przygotuj płukankę z zielonej herbaty i cytrusów - soku z cytryny i pomarańczy, wzbogaconą oliwą z oliwek.

O czym warto pamiętać
Zanim zaczniesz zabawę z naturalnymi kosmetykami, pamiętaj, aby do ich przygotowania wybierać produkty najwyższej jakości, najlepiej te, pochodzące z upraw ekologicznych – przecież nie chcesz nakładać na siebie środków ochrony roślin. Dbaj o higienę rąk i pojemników i narzędzi podczas tworzenia. Ważne jest także abyś przed użyciem maseczki, toniku, czy peelingu na skórze twarzy, wykonała próbę na wewnętrzne stronie nadgarstka, aby mieć pewność, że nie wywoła reakcji alergicznej.
Najlepiej gdy przygotujesz tyle kosmetyku, ile w danej chwili potrzebujesz. Jeśli jednak będziesz musiała go przechowywać, zamknij go szczelnie w czystym pojemniku, po czym wstaw do lodówki i wykorzystaj w ciągu kilku najbliższych dni.

zdrowe przyprawy




Żywiczny rozmaryn, ostre chilli, imbir o orzeźwiającym smaku, czy pachnące łąką oregano wydobywają smak z pozornie zwykłych dań, nadając im fantazyjny i niepowtarzalny charakter. Choć głównie kojarzone z czarodziejskimi kulinarnymi właściwościami, przyprawy mają także zbawienny wpływ na prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu – stymulują jego pracę, wspomagają życiowe procesy, czy pomagają w walce z chorobami. Warto wiedzieć jak działają i w jakich sytuacjach po nie sięgać.

Na pomoc układowi pokarmowemu
To co jemy i w jaki sposób nasze menu doprawiamy ma znaczący wpływ na kondycję naszego organizmu. Dlatego w sytuacjach kryzysowych, dolegliwościach i bólach układu pokarmowego, należy rozważnie dobierać składniki i docenić rolę przypraw. Sięgnij po rozmaryn, gdy chcesz poprawić trawienie, czy złagodzić bóle żołądka. Na biegunkę najlepszym lekarstwem będzie cząber i ziele angielskie. Nieprzyjemne wzdęcia złagodzi koperek, gałka muszkatołowa, tymianek i bazylia, stymulujące proces trawienia, zaś anyż, estragon, kardamon i liść laurowy pobudzą apetyt. Przy problemach z wątrobą wzbogać swoją dietę o jałowiec, kurkumę, miętę lub czosnek. Nie zapominaj także o majeranku, który zwiększa wydzielanie soków żołądkowych.

Powiedz stop przeziębieniu
W chwili gdy dopadnie nas przeziębienie, ból gardła, katar i kaszel warto wspomóc leczenie sięgając nie do apteczki, a kuchennej szafki w poszukiwaniu przypraw. Kiedy męczy Cię katar, zaparz sobie czarną herbatę ze szczyptą cynamonu lub napar z oregano, a skórę pod nosem posmaruj maścią na bazie masła i majeranku, która go udrożni. Warto przygotować także miód ze sproszkowaną czarnuszką, anyżem i goździkami, który hamuje kaszel i katar oraz poprawia odporność.  Przy kaszlu sięgaj po napary z koperku lub liścia laurowego, a ulgę na bolące gardło przyniesie Ci szałwia, kozieradka, jaki i tymianek.

Źle się czuję
Przyprawy podadzą Ci pomocną dłoń w leczeniu szerokiej gamy dolegliwości. Pamiętaj o bazylii, gdy masz problemy z nerkami, pietruszce i imbirze przy zmianach skórnych oraz czosnku gdy szukasz naturalnego antybiotyku. Sięgnij po cząber i czarnuszkę gdy walczysz z pasożytami oraz tymianek i bazylię, w chorobach układu krążenia.  Goździki i jałowiec działają przeciwzapalnie i przeciwbólowo, szczególnie gdy w grę wchodzą bóle zębów, a kminek i kolendra rozkurczowo na układ pokarmowy. Liść laurowy to pogromca reumatyzmu, a ziele angielskie stosuje się przy nadmiernej potliwości skóry.

Przypraw swoją dietę
Czas, kiedy stosujemy drakońskie diety w walce o wymarzoną sylwetkę ciągnie się niemiłosiernie, gdy na talerzu goszczą nudne potrawy, niedoprawione i bez wyrazu, prze co mało apetyczne. Podczas układania dietetycznego menu warto pamiętać o zbawiennym działaniu przypraw, które nie tylko będą wspomagać utratę tkanki tłuszczowej, ale również pomogą układowi pokarmowemu sprawniej funkcjonować, a daniom nadadzą niepowtarzalny smak. Jeśli obawiasz się, że nie będziesz pamiętać, która przyprawa ma jakie właściwości, po prostu podziel je kolorami.
Przyprawy czerwone, to wojownicy w walce ze zbędną tkanką tłuszczową. Dzięki zawartości kapsaicyny, związku odpowiedzialnego za ostry smak chilli, ostrej czerwonej papryki, czy pieprzu, dodane w trakcie gotowania nie tylko nadadzą potrawie wyrazistego smaku, ale również właściwości redukcyjnych, antyoksydacyjnych i przeciwbakteryjnych.
Przyprawy żółte, czyli cynamon, imbir, kardamon, czy goździki to sprzymierzeńcy Twojego układu pokarmowego. Pobudzą go do aktywniejszego działania, będą wspomagać wydzielanie żółci, przez co ułatwią trawienie, a co najważniejsze będą hamować apetyt.
Jelita i żołądek będą sprawniej pracować dzięki bazylii, czosnkowi, oregano, szałwii, mięcie, tymiankowi, czy rozmarynowi, czyli przyprawom zielonym. Dzięki swoim stabilizacyjnym właściwościom złagodzą i zmniejszą dolegliwości pokarmowe, przy jednoczesnym stymulowaniu trawienia.

truskawki Cesarzowej Sissi


Mając 16 lat była przerażonym, zasmarkanym i mocno zagubionym dziewczęciem. Na domiar złego niestrudzenie w kuluarach powtarzano, że daleko jej do piękności, że ma okropny bawarski akcent i jest niewychowana. W dzieciństwie radośnie hasała po łąkach otaczających jej rodzinny pałac Possenhoffen, jak szalona jeździła konno po okolicznych lasach i cieszyła się wolnością, bo wszelkie edukacyjne wysiłki rodziców skoncentrowały się na jej starszej siostrze, którą postrzegano jako o wiele bardziej urodziwą. Nie dziwne więc, że dobijając szesnastki - Elżbieta Amalia Eugenia von Wittelsbach (lub po prostu Sissi) wyrwana z bezpiecznych i znanych terenów ze strachem wkroczyła na wiedeńskie salony. Wychodziła za mąż i to nie za byle kogo, bo za samego cesarza Austrii Franciszka Józefa I. Jak w ogóle do tego doszło? Jak to się stało, że brzydkie bawarskie kaczątko zostało zauważone przez jeden z najbardziej znamiennych rodów Europy? Przecież Ela wcale nie przeszła magicznej transformacji w długoszyjnego łabędzia z dnia na dzień... Co w niej widzieli?

Jeszcze większego smaczku dodawał fakt, że cesarz Franciszek wcale nie był utykającym, grubym i stetryczałym starcem, który zionął kulami na mole, rozsiewał w powietrzu swój cuchnący oddech i hodował tłuściutkie włosy. Nie, mili państwo, Franek był jurnym i młodym przystojniakiem pierwszej wody. Dziewczyny podkochiwały się w nim na potęgę, wzdychały i skryte w swoich haftowanych w bławatki pościelach, nocami marzyły o płomiennej miłości tegoż ciasteczka. Tymczasem... Bang! Arcyksiężna Zofia zaprosiła na dwór swoją siostrę i zarazem matkę Sissi, bowiem upatrzyła sobie jej najstarszą córkę - Helenę. Hela była piękna, miała posągową figurę i spełniała wszystkie oczekiwania arcyksiężnej - no wypisz-wymaluj cesarzowa! Helena podekscytowana ponad miarę przybyła więc z matką i młodszą siostrą Elą na dwór, a potem wszystko zaczęło się sypać... Franek zamiast paść na kolana przed Helą, olśniony jej urodą, urzeczony nieskalaną wypryskami cerą, zaczarowany kształtnym biuścikiem i powalony jej białym pełnym uzębieniem (w tamtych czasach to była rzadkość!) - patrzy tylko na jej młodszą siostrzyczkę. Do tej pory nie wiadomo właściwie czym Sissi go urzekła, ale wzroku od niej oderwać nie mógł. Nogi wrosły mu w ziemię, usta się rozchyliły w zaskoczeniu i zachwycie... Helenę może zauważył, przynajmniej odniósł wrażenie, że tam była, ale to Sissi usidliła jego zmysły od pierwszej chwili. Toż to było jak grom z jasnego nieba! Nieborak zakochał się od pierwszego wejrzenia. Większość mówi, że to pierwsze wrażenie coś miał szwankujące, bo gdzie tam Sissi było do piękności Heleny, ale mówią też, że miłość jest ślepa...

O samej ceremonii zaślubin i ich wspólnym życiu warto opowiedzieć, ale to zapewne już przy następnej okazji i kolejnym specyfiku urodowym Sissi :).

Truskawkowa cesarzowa

Początki osławionego rozkwitu urody Sissi przypadną dopiero później. W dniu ślubu uwagę przyciągała nie tyle sama cesarzowa, co... jej suknia. Ela miała jednak znaczący atut - była bardzo młoda. Żadnych zmarszczek, obwisłych piersi, opadających kącików czy kurzych łapek tuż przy oczach. Nic z tych rzeczy! Udało jej się długo zachować młodzieńczy wygląd dlatego, że przez całe lata była wierna... truskawkom!

Medycyna ludowa od wieków doceniała truskawki. Ten niepozorny, czerwony owoc to dar niebios dla cery! Co dobrego mamy w truskawce?
Witamina A - działa przeciwzmarszczkowo, regeneruje uszkodzony naskórek, poprawia koloryt skóry i zapewnia odpowiednie jej nawilżenie
Witaminy z grupy B - pomagają utrzymać prawidłowe ph, wspomagają gojenie ran i niwelują podrażnienia, przyspieszają tworzenie melaniny, redukują procesy fotostarzenia i przeciwdziałają stanom zapalnym skóry
Witamina C - jest silnym antyoksydantem, stymuluje syntezę kolagenu, rozświetla skórę i poprawia jej odcień
Cynk - regeneruje uszkodzoną skórę, minimalizuje objawy jej starzenia się i neutralizuje wolne rodniki
Wapń - uszczelnia błonę komórkową, leczy alergie i wysypki, koi podrażnienia oraz działa przeciwzapalnie
Fosfor - wpływa na procesy odnowy komórek skóry i pomaga utrzymać odpowiednie ph
Sód - wpływa na ujędrnienie skóry
Mangan - zmniejsza suchość cery, przeciwdziała jej pękaniu i podrażnieniu
Magnez - działa przeciwstarzeniowo, koi alergiczne wysypki i nawilża
Żelazo - poprawia ukrwienie skóry, przeciwdziała trądzikowi, reguluje wydzielanie sebum i opóźnia procesy starzenia się

Mówiąc krótko, acz treściwie: truskawki działają bakteriobójczo, ściągająco, nawilżająco i antystarzeniowo. Same dobroci!

Truskawkowa maseczka

Jak już wspomniałam - Sissi bardzo lubiła raczyć swoją cerę truskawkami. Podobno nakładała na twarz kruszone truskawki zmieszane z kremem. My nie będziemy bawić się w wykorzystanie mazideł z łazienkowej półki, ale postawimy na naturę. W lodówce mamy mnóstwo dobroczynnych dla naszej skóry składników, które z powodzeniem można wykorzystać do tworzenia maseczek! A jeśli coś możemy zjeść, to oznacza, że możemy również użyć do upiększenia swego lica!

Potrzebne nam będą jedynie trzy rzeczy:

  • kilka świeżych truskawek (najlepiej z przydomowej grządki)
  • łyżeczka miodu
  • mały kieliszek śmietanki

Przygotowanie:
Wszystkie składniki wrzucamy w trymiga do blendera i blendujemy. Oczywiście możecie wziąć ze mnie przykład i zwielokrotnić liczbę składników - wtedy część pójdzie na maseczkę, a część prosto do buzi! Truskawkowy koktajl zawsze spoko (szczególnie z lodem w upalne dni, polecam!).

Efekty:
Skóra jest wyraźnie odświeżona i rozświetlona. Zaczerwienienia poupalne znikły, a przebarwienia zrobiły się jakby odrobinę bledsze. Wszystko gra i buczy!
Teraz nie pozostało nic, tylko chlup truskawkami na twarz! :D


Truskawkowe ciekawostki wyszperała dla was Mała_mi z bloga plaisir-de-lavande,

za co serdecznie jej dziękuję :)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...